O ceramice raku

  • 10.07.2012
  • Wiedza
  • Dana Saga Tomaszewska

Andrzej Mędrek - Czarka raku bez redukcji
Czarka raku bez redukcji - Andrzej Mędrek

Czym jest samo raku?

Tutaj powinniśmy sięgnąć do historii Japonii w XVI wieku w okresie Momoyama, a ściślej do ceremoniału picia herbaty. Jeden z mistrzów ceremonii picia herbaty na dworze japońskiego przywódcy politycznego i wojskowego Hideyoshi Toyotomi, Sen No Rikyu zlecił wykonanie Japończykowi koreańskiego (niektóre źródła podają, że chińskiego) pochodzenia  Chojiro, czarek do herbaty. Ceremoniał picia herbaty był właściwie rytuałem, stąd też naczynia do picia herbaty miały rangę porównywalną do naczyń rytualnych w kulturze zachodniej. W porównaniu do dotychczas stosowanych, naczynia wykonane przez Chojiro charakteryzowały się  wyjątkową prostotą a jednocześnie pięknem, co z kolei zgodne było z ideą ceremonii prowadzonej przez Sen No Rikyu, gdzie kontemplowanie smaku herbaty łączyło się z przeniesieniem do świata harmonii, spokoju i równości właściwego filozofii buddyjskiego zen.

Sama nazwa raku wzięła się od wystawnego pałacu Jurakudai, wybudowanego w Kioto  przez  Hideyoshi Toyotomi, gdzie pod kierunkiem mistrza Sen No Rikyu odbywał się wielki ceremoniał herbaty. Syn Chojiro, również doskonały ceramik, zajmujący się wyrobem naczyń do herbaty, otrzymał od władcy uprawnienie do stosowania pieczęci z nazwą Raku i nazwa ta od tego czasu przechodzi z pokolenia na pokolenie całej rodziny Chojiro. Kształty czarek oraz skład szkliwa ulegały pewnym zmianom stosownie od indywidualności, stylu i osobowości projektujących ich mistrzów – kolejnych członków rodu. Obecnym przedstawicielem rodu jest Raku Kichizaemon XV.

Andrzej Mędrek - fragment powierzchni naczynia
Fragment powierzchni naczynia - Andrzej Mędrek

Jak mówi historia – mistrz ceremonii Sen No Rikyu został w pewnym momencie, z niezupełnie znanych powodów, zmuszony przez swojego opiekuna Hideyoshi Toyotomi do popełnienia seppuku. Do samobójstwa został zmuszony także bratanek Hideyoshi, który przejął po nim władzę, po jego śmierci Jurakudai zostało rozebrane. Natomiast raku stało się ważnym punktem w rozwoju japońskiej ceramiki i wywarło wpływ na japońską sztukę oraz literaturę.

Od XVIII wieku wypał raku stosowano także w licznych warsztatach ceramicznych, również amatorskich, na terenie Japonii. Wraz z modą na sztukę japońską raku dotarło także do Europy. W Polsce japońską ceramiką interesował się  rzeźbiarz ceramik Konstanty Laszczka, współpracujący z praktykującymi na Węgrzech braćmi Tadeuszem Sławińskim, konstruktorem pieców ceramicznych oraz Janem Sławińskim, chemikiem, który opracował recepturę szkliw.

Klasyczne raku i naśladowcy

Na japońskie raku zwrócono uwagę także w Stanach Zjednoczonych, gdzie mieszkało wielu rdzennych Japończyków. W latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku Paul Soldner przeczytał wypowiedź ceramika Bernarda Leacha, opisującą przyjęcie w ogrodzie, gdzie uczestnicy dostali czarki do herbaty oraz pędzle, tlenki i szkliwa, a po dekoracji czarek przeprowadzono w ciągu ok. godziny szybki wypał. Jeszcze w czasie trwania garden party uczestnicy mogli się cieszyć smakiem napoju w wykonanych przez siebie czarkach. Zafascynowało go to do tego stopnia, że postanowił sam spróbować takiego wypału.
Zastosował szkliwo z tlenkiem kobaltu, żelaza i chromu, jednak w efekcie uzyskał naczynia o brzydkich, nieokreślonych żółtawych i jaskrawych kolorach. Niezadowolony z wyniku ze złością wrzucił gorące naczynia w liście pieprzu z jednoczesną nadzieją, że zadymienie poprawi ich wygląd. Efekt redukcyjny powstały w wyniku tego zabiegu zapoczątkował nową historię w ceramice, jednak stał się też przyczyną konfliktu między starym tradycyjnym japońskim raku a nowym, określanym również jako amerykańskie raku lub zachodnie raku.

Krystyna Wenelska - czarka raku moment po redukcji
Czarka raku moment po redukcji - Krystyna Wenelska

Należy sobie w tym miejscu uświadomić ze klasyczne japońskie raku dzielące się na raku czerwone oraz raku czarne nigdy nie było poddawane redukcji i celowemu odymianiu. Metoda  szybkiego wypału połączonego z redukcją zastosowana przez Soldnera zarówno przez efekty jak i łatwość zorganizowania wypału zyskała tak ogromne powodzenie, że zainteresowali się nią także inni ceramicy wnosząc w nią także swój wkład. Rozpowszechnił ją także na dużą skalę Hal Riegger wydając publikację „Raku – sztuka i techniki”.

Popularność amerykańskiego raku doprowadziła do konfliktu z uprawnionym do używania tej nazwy członkiem japońskiego rodu Raku. Na spotkaniu w Kioto doszło do konfrontacji obu przedstawicieli technik nazywanych tą nazwą i wykazano różnice. Japoński przedstawiciel rodu Raku twierdząc, że tylko jego ród ma prawo do nazwy raku dla swojej ceramiki, zaproponował nazwanie techniki amerykańskiej na przykład od nazwiska jej twórcy. Sam Paul Soldner stwierdziwszy, że Amerykanie wiele rzeczy czynią odwrotnie niż Japończycy był skłonny przyjąć nazwę wspak – czyli ukar. Ostatecznie jak widać w obu technikach w dalszym ciągu funkcjonuje nazwa raku, czyniąc nadal sporo zamieszania i nieporozumień.

Klasyczne japońskie raku jest przeznaczone wyłącznie do wyrobu czarek do herbaty, które w oryginalnym wydaniu osiągają bardzo wysokie ceny. Generalnie technika japońskiego raku polega na pokryciu czarek określonymi szkliwami, szybkim wypale, a następnie w fazie stopnienia szkliwa wyciągnięciu ich i schłodzeniu.

Tomasz Wyganowski - naczynie raku z widocznymi kraklami
Naczynie raku z widocznymi kraklami - Tomasz Wyganowski

Metoda wypału raku zapoczątkowana przez Amerykanów nie jest skupiona wobec ceremonii picia herbaty, może więc dotyczyć także innych naczyń, rzeźb a nawet biżuterii. Wprowadza też innowacyjne metody (naked raku, slip raku).
W pewnym sensie zachodnie raku przejęło wschodnie elementy filozoficzne. Jak twierdzi Paul Soldner – raku pozwala w ceramice zrozumieć cechy, które mają charakter bardziej duchowy; podkreśla asymetrię, piękno tego co przypadkowe i spontaniczne, poddaje się intuicji i naturze.

Amerykański – zachodni wypał raku?

Dla zabezpieczenia przed pękaniem stosuje się ceramikę z mas plastycznych zawierających dużo szamotu i odpornych na szok termiczny. Najczęściej jednak przed właściwym wypałem raku ceramikę wypala się pierwszy raz na tzw. biskwit. Po pokryciu szkliwami, zawierającymi związki metali jak miedź, żelazo, kobalt, dającymi efekty kolorystyczne i metaliczny blask, dokonuje się drugiego wypału w warunkach plenerowych w piecu skonstruowanym w ten sposób, że możliwe jest wyjmowanie gorących prac w temperaturze ok. 900-1000 stopni. Najbardziej popularne jest jednak nie stosowanie tzw. pieców japońskich zbudowanych z cegieł szamotowych, lecz pieców polowych skonstruowanych z metalowych beczek, lub innych pojemników wyłożonych matą odporną na wysokie temperatury, opalanych gazem technicznym z butli. Stosowanie  pojemników powinno zapewniać bezpieczne zdjęcie pokrywy w celu wyjęcia prac. Spotyka się różne pomysłowe modyfikacje takich pieców ułatwiające wypał oraz zwiększające ich mobilność.

Rozżarzone w czasie szybkiego wypału prace wyciąga się szczypcami i wkłada do pojemnika wypełnionego organicznymi palnymi materiałami jak trociny, liście, trawa lub papier, dającymi podczas spalania dużo dymu. Po zamknięciu pokrywy pojemnika następuje proces redukcji. Wszelkie nieszkliwione miejsca uzyskują czarny kolor za sprawą węgla wydzielanego z redukcji tlenu. Gwałtowna zmiana temperatury powoduje charakterystyczne spękania szkliwa, tzw. krakle, a dym wnikający w szczeliny podkreśla linię spękań. Następnie naczynie lub rzeźbę umieszcza się w wodzie w celu dalszego wydobycia efektów i schłodzenia. Ostateczne rezultaty wypału raku zależą od wielu czynników – rodzaju zastosowanych szkliw, temperatury pieca, materiału wypełniającego pojemnik do redukcji, ilości tlenu podczas reakcji spalania (redukcji) a nawet warunków atmosferycznych – wiatru, temperatury otoczenia itp.

Krystyna Wenelska - nocny wypal w niekonwencjonalnym piecu
Nocny wypal w niekonwencjonalnym piecu - Krystyna Wenelska

Obecnie, gdy na naszym rynku dostępne są różne rodzaje herbaty, chciałoby się delektować tym napojem w artystycznej czarce. Stosowane przez niektórych ceramików szkliwa zawierają jednak ołów, który wprawdzie daje ciekawe efekty kolorystyczne, nie jest jednak wskazany do naczyń mających kontakt z żywnością. Warto więc kupując piękną czarkę czy misę raku z przeznaczeniem do żywności upewnić się co do zastosowanych szkliw.
Walory artystyczne ceramiki raku, przy zachowaniu jej ascetycznej formy zachęcają do bliższego zainteresowania się tą sztuką.

 

Od redakcji
Materiał pierwotnie opublikowany w serwisie rynek-sztuki.pl, udostępniony Graffusowi dzięki uprzejmości autorki.

Dana Saga Tomaszewska

Dana Saga Tomaszewska

Absolwentka Wyższej Szkoły Umiejętności Społecznych - Ochrona Prawna Dóbr Kultury oraz Uniwersytet Artystyczny - Wydział Edukacji Artystycznej w Poznaniu. W jej twórczości artystycznej dominuje rzeźba ceramiczna oraz z brązu, malarstwo w technikach unikatowych oraz instalacja.

Prowadzi warsztaty działań twórczych, oraz współorganizuje wystawy.
Należy do Wielkopolskiego Związku Artystów Rzeźbiarzy oraz do Związku Ceramików Polskich. Publikuje artykuły dotyczące popularyzacji sztuki, zwłaszcza ceramiki, recenzje z wystaw, plenerów artystycznych.

Współpraca

Piszesz? Fotografujesz? Malujesz? Rysujesz?
Może projektujesz to i owo?

Daj się zauważyć!

Wystawa, wykład? Happening, konkurs?
Targi branżowe lub konferencja?

Dzieje się i nikt o tym nie wie?
Napisz do nas.