Pika

  • 28.10.2016
  • O sztuce
  • Julia R. Ziółkowska

Metafora corridy jako życia to poczucie nieustającego zagrożenia, to nie tylko fakt, że walcząc na arenie nie ucieka się przed niebezpieczeństwem, ale wychodzi mu naprzeciw, sprytnie zwodzi przeciwnika pośród tanecznych ruchów w lśniącym od brokatu stroju, ostatecznie wychodząc z każdego starcia zwycięsko.

Pablo Picasso przybrał nazwisko po matce. Nie jest to powszechny zwyczaj w Hiszpanii, kraju od wieków zmaskulinizowanym, gdzie prym wiedzie „tradycja” dzieląca role na męskie i żeńskie. Ojciec słynnego malarza nosił nazwisko Ruiz, bardzo popularne i niezbyt wyróżniające się spośród wielu innych. Picasso wybrał to nazwisko ponieważ bardziej przypomina ono słowo PICA. Pica czyli kopia, lanca, którą dźga się byki podczas corridy. Bardziej męskie, bardziej agresywne, bardziej zabójcze.

Corrida w tradycji hiszpańskiej to bardzo ważne zawody, nie tylko dlatego, że walka toczy się na śmierć i życie, lecz jest to także show, podczas którego główny aktor, matador, staje oko w oko z nieujarzmioną zwierzęcą siłą, bykiem.
Matador to aktor, najdzielniejszy śmiałek, uwielbiany przez tłumy bohater, idol. Najsławniejsi są jak celebryci, znani i podziwiani, zarabiają krocie. Jednak corrida to nie zabawa. Tutaj wygrać może przeciwnik, zadając ranę, cogidę, bolesną, czasem śmiertelną.

Pablo Picasso traktował swoje życie jak wielkie przedstawienie, każde wydarzenie w swoim życiu przekształcając w legendarne, manipulując ludźmi wokół siebie i kreując zdarzenia. Gdy do jego pracowni przyszła jego była żona zastając obecną kochankę i między kobietami zaczęła się poważna kłótnia z szarpaniną, on zasiadł do sztalug i malował Guernicę.

Toro Progression, Pablo Picasso
Toro Progression, Pablo Picasso, 1945-46

Linię życia malarza przecinają tragiczne wydarzenia dwóch wojen, tworzenie hiszpańskiego faszyzmu przez Generała Franco, którego Picasso nienawidził. Zło, polityka, śmierć, konieczność walki i jednocześnie prowadzone intensywnie życie artystyczne, to mieszanka wybuchowa. Z powodów zdrowotnych artysta nie został wysłany na front, ale do Paryża, gdzie przebywał, dochodziły wieści o ginących przyjaciołach, znajomych.

Metafora corridy jako życia to poczucie nieustającego zagrożenia, to nie tylko fakt, że walcząc na arenie nie ucieka się przed niebezpieczeństwem, ale wychodzi mu naprzeciw, sprytnie zwodzi przeciwnika pośród tanecznych ruchów w lśniącym od brokatu stroju, ostatecznie wychodząc z każdego starcia zwycięsko. To wielkie zawody, w których pokonujesz swój strach, grając swoją rolę aż do końca. Pisał o tym Ernest Hemingway, dając opis nie tylko straszliwej walki, ale także wewnętrznych emocji targających podstarzałym już matadorem podczas jego ostatniej walki.

Picasso malował sceny wyjęte z corridy, na wielu jego obrazach pojawiają się byki w różnych postaciach, uciętych głów, czaszek, Minotaura.

Na jednej z jego litografii poddał figurę byka przekształceniom w 11 stadiach. Rozpoczął od najbardziej realistycznego przedstawienia. Na kolejnych byk staje się bardziej surrealną, potworną bestią ze zbyt wielką głową i sprawia wrażenie naprawdę ohydnego stwora. W kolejnych stadiach Picasso przekształca byka w bardziej zgeometryzowane formy, wpisując w sylwetkę trójkąty i inne figury. Zwierzę coraz mniej przypomina istotę żyjącą, staje się coraz bardziej abstraktem, kształtem tylko przypomina swoją pierwotną postać, coraz mniej jest w nim także czarnego koloru. Na ostatnim wizerunku jest zredukowany jest tylko do zarysu, kilku kresek, a jego głowa jest wielkości piłeczki. Jest równa wielkości oka byka pierwotnego. Rogi także są tylko dwoma kreskami o niejednakowej długości.

Koszmarek przekształcony w wygiętą linię. Ostateczne przezwyciężenie koszmaru, sztuka redukcji czy zwykła zabawa formalna, w jaką gra ze sobą każdy artysta? Tak jak w przypadku interpretacji każdego dzieła trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Byk, to bydlę odjęte z grozy. Całe zjawisko na papierze, przed naszymi oczami jako 11 stadiów odejmowania struktur animalistycznych od szkieletu formalnego. Którym jest tylko trapez z iksowatymi nóżkami, kreseczka ogonka, piłeczka, nierówne U rogów oraz mikropenis.

Julia R. Ziółkowska

Julia R. Ziółkowska

Blogerka, youtuberka, poetka.

Współpraca

Piszesz? Fotografujesz? Malujesz? Rysujesz?
Może projektujesz to i owo?

Daj się zauważyć!

Wystawa, wykład? Happening, konkurs?
Targi branżowe lub konferencja?

Dzieje się i nikt o tym nie wie?
Napisz do nas.