Podążać za intuicją

Jako odbiorca staram się oddzielać od dzieła sztuki jego funkcje pozaartystyczne, na przykład propagandowe. Patrzę na obraz, tak jakby ich nie było. Dostrzegam natomiast detale, jak wielość odcieni koloru czarnego na końskim łbie w prawym dolnym rogu Bitwy pod Grunwaldem Jana Matejki.

The spirit of opportunism, Paweł Batura
The spirit of opportunism

Wybór malarstwa olejnego jako techniki i medium wypowiedzi artystycznej wynika z jego elastyczności pod względem ingerencji w materiał. Ta technika umożliwia też swobodne wyrażanie emocji i budowanie nastroju. Początkową koncepcję w trakcie procesu twórczego można porzucić, można od niej odbić, improwizować. Nie trzymać się sztywno pomysłu. Co więcej można zacząć pracę bez żadnego początkowego pomysłu i w trakcie malowania podążać za intuicją. Podobnie emanacja emocji może fluktuować w trakcie tworzenia. Rzeczywistość oddziałuje na autora, autor ingeruje w obraz a obraz oddziałuje z powrotem na autora. Następuje coś w rodzaju dialogu.

Bridge to nowhere, Paweł Batura
Bridge to nowhere

W aspekcie ikonograficznym staram się nie inspirować konkretnymi odniesieniami kulturowymi. Doszedłem do wniosku, że wielcy mistrzowie często po prostu obrazowali świat, jaki widzieli własnymi oczyma, to czego doświadczali empirycznie, niekoniecznie opierali się na autorytetach. Świadomie nie chcę kierować się koniunkturalizmem. Moim zdaniem koniunkturalizm w sztukach pięknych ogranicza wyobraźnię i nadmiernie fiksuje myśl na wąskim wyborze tematów i problemów. Widać to w popkulturze, mielącej w kółko te same treści i rozwiązania formalne. Bywa, że w przypadku poszukiwania tytułów, które są przecież stricte literackie, korzystam z kodów kulturowych. Wzorce formalne czerpię z natury – przetwarzając ją w wyobraźni lub biorę je podświadomie z widzialnej rzeczywistości na poziomie elementarnych kształtów i faktur. Wszystko co widzimy to struktury utkane ze światła. Tak jest w początkowym etapie obserwacji, zanim je przetworzy umysł, zanim je skodyfikujemy i usystematyzujemy w jakimś skonkretyzowanym kluczu. Forma moich ostatnich odrealnionych i ilustracyjnych prac z założenia jest w dysonansie do treści.

Control of the moment, Paweł Batura
Control of the moment

Wiele działań artystów plastyków z XX wieku przełamywało konwencje i uwalniało sztukę od mniej lub bardziej realistycznego odwzorowywania rzeczywistości. Szczególnie cenię niektóre działania Dadaistów. Ale nie podoba mi się, gdy twórcy współcześni naśladując gesty Dadaistów, nazywają sztuką zjawiska pozaartystyczne. Odczytuję to jako nadużycia – puste gesty.

Na początku XX wieku uświadomienie mechanizmów społecznych odpowiedzialnych za reaktywność i bezkrytycyzm myślenia konwencjonalnego było istotne. Mam na myśli ready-mades Duchampa i fakt zniknięcia Mony Lisy, przez który więcej ludzi odwiedziło Luwr, niż gdy była eksponowana. Kombinatorzy węsząc koniunkturę, zaczęli sprzedawać jej reprodukcje. Do jednej z nich Duchamp domalował wąsy. Dzisiaj jest przesyt takich stricte prowokacyjnych działań. Twórcy, którym powinno zależeć na ożywianiu kultury, robią coś diametralnie odwrotnego. Nie chodzi mi o to, że pojęcie sztuki się zdewaluowało lub jest workiem na wszystko lub nic, tylko, że koncentrując się na formalnych etykietach i nomenklaturze, umyka to co jest najistotniejsze – praktyczny proces twórczy i jego wynik, nie teoretyczna gra z semantyką.

Sea lullaby, Paweł Batura
Sea lullaby

Jako odbiorca sztuki staram się oddzielać od dzieła sztuki jego funkcje pozaartystyczne, na przykład propagandowe. Patrzę na obraz, tak jakby ich nie było. Dostrzegam natomiast detale, jak wielość odcieni koloru czarnego na końskim łbie w prawym dolnym rogu Bitwy pod Grunwaldem Jana Matejki.

Gdy myślę o przyszłości, marzę, żeby mieć więcej czasu na uprawianie sztuki. Teraz maluję głównie wieczorami po przyjściu z pracy. Chciałbym również poświęcić się sztuce multimedialnej: eksperymentom z animacją i groteskowym ilustracjom w technice digital-painting (które pozwalają mi odreagowywać codzienność). Marzy mi się pracownia, w której mógł bym swobodnie koncentrować się na malowaniu.

Poseurs games, Paweł Batura
Poseurs games

Paweł Batura

Paweł Batura

W 2009 roku ukończył studia na Wydziale Sztuki Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Obronił pracę magisterską, której temat dotyczył polskiej szkoły ilustracji. Wybór tematu podyktowała mu niechęć do powielania najczęściej obieranych – biografii artystów i najbardziej znanych zjawisk w historii sztuki. Powodował nim też sentyment: w domu rodzinnym było wiele ilustrowanych książek, które wertował będąc dzieckiem. Obronił dyplom malarski w pracowni prof. Stanisława Andrzejewskiego.
Jego prace można nabyć w zagranicznych galeriach internetowych, lub zamówić bezpośrednio, choćby przez kontakt na stronie www.

Strona internetowa: www.pawelbatura.pl.

Oto jestem...

Oto jestem...

Rysuję... maluję... fotografuję... projektuję.

Inspiruje mnie otaczający świat... inspirują mnie ludzie.

Zaczęło się...

Współpraca

Piszesz? Fotografujesz? Malujesz? Rysujesz?
Może projektujesz to i owo?

Daj się zauważyć!

Wystawa, wykład? Happening, konkurs?
Targi branżowe lub konferencja?

Dzieje się i nikt o tym nie wie?
Napisz do nas.