Przestrogi i pokusy...

Nic tak nie pociąga, jak groza. Nawet Zbigniew Herbert nie wykluczał, że dałby się skusić samogonnemu Mefisto i komunistom, gdyby podsyłali mu fantastyczne twory z obrazów Hieronima Boscha.

Do tego stawiał je w jednym rzędzie z kobietami płaskimi jak opłatek, a to przecież o czymś świadczy. Z kolei bohater Dziecka na niebie Johnatana Carolla czerpie z Boscha inspiracje do tworzenia kultowych horrorów-gore, bogatych w demony, potwory i wszelkie ucieleśnione zło.

Zdaje się jednak, że jedyny horror jaki widzimy w Ogrodzie rozkoszy ziemskich to horror vacui. Lęk przed pustą przestrzenią. U Boscha dużo się dzieje, jest obficie i na bogato. Szczególnie na środkowej planszy. Tam, gdzie jawi się przestroga przed próżnością doczesnego życia, rozkoszami ciała i nietrwałą naturą pokus  – tu w rolach głównych golasy, falliczne kwiaty i soczyste owoce.

The Garden of Earthly Delights / Ogród rozkoszy ziemskich, Hieronim Bosch, 1480-1505

The Garden of Earthly Delights / Ogród rozkoszy ziemskich, Hieronim Bosch, 1480-1505, Public Domain

Po lewo mamy praprzyczynę – stworzenie człowieka, rajskie zaślubiny i zapowiedź grzechu, w tej roli czająca się w dziupli sowa – obserwatorka wydarzeń. Sowa żyje w ciemności, w ukryciu przed światłem boga, dlatego stała się uosobieniem grzechu. Po prawo Bosch otwiera dla nas piekło muzyków. Mamy tu makabrę, groteskę i koncert G.G. Allina. Do tego wyuzdaną świnię – zakonnicę i klucz jaskółek wyfruwający z czyjegoś tyłka. Ot, konsekwencje rockandrollowego życia.

Tryptyk jest formą typową dla przedstawień sądu ostatecznego – między innymi stąd założenie, iż posiada moralizatorski charakter. Równie kusząca, za moich czasów popularna, teraz poddawana ostrej krytyce, jest jednak teza, że na środkowej tablicy widzimy Tysiącletnie Królestwo, zapowiadane przez tajemniczą sektę adamitów, a Bosch – anarchista ukazuje nam gnozę i zbawienie, osiągnięte przez heretyków doczesnym życiu. I zaprasza do poszukiwań.

Wy dalibyście się skusić, gdyby takie stwory przysłał do was Mefisto?

Emilia Dadan

Emilia Dadan

Trochę robię w kulturze. Piszę o sztukach wizualnych. Jestem copywriterką i glottodydaktykiem. Mówię po bułgarsku.

Współpraca

Piszesz? Fotografujesz? Malujesz? Rysujesz?
Może projektujesz to i owo?

Daj się zauważyć!

Wystawa, wykład? Happening, konkurs?
Targi branżowe lub konferencja?

Dzieje się i nikt o tym nie wie?
Napisz do nas.

Partnerzy serwisu

  • Kancelaria Adwokacka Szczepański
  • Galeria 81 stopni