W ciemnych barwach

Czasami poświęcam kilka dni na segregację kolorów. Przeglądam setki albumów, gazet. Staram się jak najlepiej przygotować, by wyklejanie szło sprawnie. Wykorzystuję każdą wolną chwilę. A sam proces jest bardzo intymny. Nie lubię pokazywać moich obrazów jeśli nie są jeszcze ukończone.

Perturbation, Albin Talik
Perturbation

Byłem gitarzystą w rockowych zespołach. W pewnym momencie doszedłem do wniosku, że potrzebuję zmiany, popatrzenia na swoje granie z innej perspektywy. Od dawna interesuję się malarstwem i biografiami znanych malarzy, głównie pod wpływem życia Paula Gaugina postanowiłem spróbować sił w tej dziedzinie. Pomyślałem, że będzie to dobra odskocznia od muzyki, nie miałem jednak pojęcia, że ta decyzja odwróci moje życie do góry nogami.

Zabrałem się solennie do pracy. Kopiowałem setki obrazów, czytałem literaturę, uczyłem się podstaw perspektywy. Po paru miesiącach zdecydowałem się pójść do prywatnej Pracowni Rysunku i pod okiem malarki Magdaleny Siejko przez dwa lata studiowałem podstawy rysunku i malarstwa. Od razu wskoczyłem na głęboką wodę. Moje pierwsze zajęcia to była katastrofa. Musiałem namalować martwą naturę składającą się z bardzo wielu elementów. Skrzypce, folia, otwarty futerał, rany boskie, spodziewałem się jakiegoś dzbanka czy jabłka. W ciągu kilku miesięcy namalowałem kilkanaście obrazów, kilka modelek, wiele martwych natur, zaznajomiłem z wieloma technikami.

Koncert, Albin Talik
Koncert

Ponieważ na początku mojej przygody z rysunkiem nie byłem zadowolony z efektów, dziewczyna namówiła mnie do robienia kolaży. W tej technice można nadrabiać braki rysunku pomysłami, jako fan twórczości Matisse'a pomyślałem, że mogę spróbować. Mój pierwszy kolaż zrobiłem techniką, którą stosuję do dziś. Tak po prostu wyszło. Oczywiście był to bardzo chaotyczny obrazek, ale okazał się na tyle wyjątkowy, że postanowiłem zrobić kolejne. Parę miesięcy później zdecydowałem się na zmianę formatu prac, zacząłem robić portrety rodziny i przyjaciół.

Interesuje mnie człowiek

i wszystko co z nim związane. Emocje, uczucia, myśli, zachowanie. Moim głównym motorem inspiracyjnym są książki, niewątpliwie kształtują moją osobowość. Powieści Nabokova, McCarthy'ego, Mo Yana czy Kundery to prawdziwe kopalnie pomysłów.
Dzieciństwo było główną inspiracją mojego cyklu Ruminacje. Wychowanie, miłość, przyjaźń i brak tych wartości. Mam raczej naturę depresyjną i zwykłem widzieć świat w ciemnych barwach. Myślę, że stąd w moich pracach jest dużo samotności i rozmyślań na temat podstawowych ludzkich zachowań.
Oczywiście muzyka jest ważnym elementem mojej pracy, praktycznie nierozerwalnym. Jestem też wielkin fanem kina.

Milky way, Albin Talik
Milky way

Mam przyjaciela Tomasza Górnickiego, który jest niesamowicie pracowitym i płodnym artystą. Razem z ojcem prowadzi Odlewnię Artystyczną w Niwach Ostrołęckich. Dzięki naszej znajomości mogłem poznać tajniki i rożne techniki rzeźbienia. Odwiedziny w jego pracowni są wielce inspirujące. To fascynująca dziedzina a jednocześnie bardzo ciężka praca fizyczna.

Niedościgły wzór?

Pierwszy do głowy przychodzi mi Camille Pissarro. W mojej technice papierowego malarstwa staram się pozostać niezależny. Ciężko znaleźć kogoś, kto robi podobne rzeczy, więc wzoruję się na obrazach olejnych.

Jest kilka prac, które zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Portret kobiety z maszynką do kawy Cézanne'a. Światło na tym obrazie po prostu wychodzi z płótna. Dzieła australijskiego malarza Sidneya Nolana na żywo bardzo mnie zaskoczyły. Obrazy malowane głównie emaliami, o czym wcześniej nie miałem pojęcia. Bure chaszcze Małgorzaty Wielek Mandreli. I Teatro-Museu Dalí de Figueres, miejsce, które trzeba zobaczyć przed śmiercią. Cały budynek jest po prostu jednym wielkim dziełem sztuki.

Danse macabre, Albin Talik
Danse macabre

Czasami poświęcam kilka dni na segregację kolorów. Przeglądam setki albumów, gazet. Staram się jak najlepiej przygotować, by wyklejanie szło sprawnie. Wykorzystuję każdą wolną chwilę. A sam proces jest bardzo intymny. Nie lubię pokazywać moich obrazów jeśli nie są jeszcze ukończone.

W sztuce najważniejsza jest wolność. Przecież jeśli nie możesz powiedzieć czy pokazać tego, co czujesz, to chyba nie ma sensu się męczyć. Mój kolega, malarz Robert Bubel powiedział mi kiedyś – jeśli chcesz coś powiedzieć, to po prostu to zrób. Powiedz to i już.

Albin Talik

Albin Talik, fot. Klaudyna Schubert
fot. Klaudyna Schubert

Przez lata główną dziedziną jego twórczości była muzyka zarówno w postaci live actów jak i kompozycji powstałych w zaciszu studia nagraniowego na potrzeby spektakli teatralnych, gier video i filmów krótkometrażowych. Zajmuje się także grafiką komputerową współtworząc filmy animowane i ilustracje.

W wieku 30 lat postanowił związać swoją przyszłość ze sztukami plastycznymi. Rozpoczął poszukiwania swojego miejsca w tej dziedzinie, czego efektem stało się stworzenie własnego i niepowtarzalnego stylu i techniki papierowego malarstwa.
Mieszka i tworzy w Krakowie.

Strona internetowa: www.albintalik.com.

Wystawy
2015 - Pasaż, Kraków
2015 - Centrum Kultury, Sportu i Turystyki, Kalwaria Zebrzydowska
2014 - Festiwal Synestezje, Kraków
2014 - IdeaArt Fest, Kraków
2013 - Konfederacka 4, Kraków

2012 - II Spotkania Sztuki Niezależnej, Lanckorona

Oto jestem...

Oto jestem...

Rysuję... maluję... fotografuję... projektuję.

Inspiruje mnie otaczający świat... inspirują mnie ludzie.

Zaczęło się...

Współpraca

Piszesz? Fotografujesz? Malujesz? Rysujesz?
Może projektujesz to i owo?

Daj się zauważyć!

Wystawa, wykład? Happening, konkurs?
Targi branżowe lub konferencja?

Dzieje się i nikt o tym nie wie?
Napisz do nas.