Złota Ukraina

To co Ukraina ma do zaprezentowania światu jest godne pierwszoligowych muzeów w zachodniej Europie. Teraz można zobaczyć to w Szczecinie, na Zamku Książąt Pomorskich. Wydarzenie z kategorii must see.

Ukraina światu. Skarby Ukrainy z kolekcji Platar, fot. Dorota Ułanek
fot. Dorota Ułanek

Na wystawie zaprezentowano obiekty historycznych kultur, jak min. trypolska, scytyjska, grecka, rzymska i bizantyjska, które pozostawiły po sobie artefakty właśnie na terytorium Ukrainy. A te są imponujące. Zobaczymy kilkaset przedmiotów. Głownie ze złota, ale są też ze szkła, brązu i ceramiki. Znajdziemy dzieła najlepszych warsztatów rzemieślniczych znad Morza Czarnego i Egejskiego. Nie trzeba jechać do Muzeum w Verginie, by zobaczyć złoty wieniec Filipa II – ojca Aleksandra Wielkiego. Nieco skromniejszą wersję tej ozdoby zobaczymy na wystawie. Zobaczymy również dzban z głową kobiety, bardzo podobny do analogicznego dzbana z zespołu obiektów z Panagyurishte Treasure (obecnie w bułgarskim Plovdiv Regional Historical Museum) czy scytyjskie wyroby z całym repertuarem zoomorficznych ornamentów. Ich aplikacje z motywem m.in. jelenia są podobne do egzemplarzy z Kul-Oba. Wystawa jest też również przeglądem technik zdobniczych jak np. repusowanie, odlew, inkrustacja, filigran czy granulacja. Precyzja detalu sięga milimetrów i aż szkoda, że nad niektórymi egzemplarzami nie umieszczono szkła powiększającego. Te złote przedmioty – począwszy od ozdobnych blaszek, przez biżuterię, naczynia a skończywszy na okładzinach broni, są zachowane w bardzo dobrym stanie. Metal ten nie ulega spatynowaniu, dobrze znosi upływ czasu – gorzej działania ludzi.

Ukraina światu. Skarby Ukrainy z kolekcji Platar, fot. Dorota Ułanek
fot. Dorota Ułanek

Zespołowi obiektów zwanych kolekcją Platar – od nazwisk założycieli Siergieja Płatonowa i Siergieja Taruta, towarzyszą kontrowersje, które są odzwierciedleniem trudnej sytuacji Ukrainy. Zarzuca się założycielom – przedsiębiorcom, że drogą nielegalnych wykopalisk i zakupów na czarnym rynku pozyskali przedmioty o nieznanym kontekście odnalezienia – tak istotnego w badaniach archeologicznych. W związku z tym, archeolodzy ukraińscy i polscy zaprotestowali przeciwko tej ekspozycji, wzywając do zaprzestania jej prezentowania oraz wysłali odpowiednie listy do m.in. dyrekcji Zamku Książąt Pomorskich. Przypomniano, że wystawa zabytków nabytych nielegalnie jest zabroniona w świetle europejskiej konwencji o ochronie dziedzictwa archeologicznego. Sygnatariuszami tejże są właśnie Polska i Ukraina.

Przedstawiciele właścicieli twierdzą, że zaczęto je zbierać wkrótce po upadku Związku Radzieckiego. Wówczas, w związku z brakiem działających instytucji ochrony zabytków i brakiem środków finansowych, miały miejsce masowe, i co gorsza, nielegalne wykopaliska. Skupując eksponaty, chciano uchronić je przed wywozem poza granice kraju. Po latach prywatna kolekcja została upubliczniona przez ekspozycję m.in. w Muzeum Narodowym w Warszawie [2008], w Huston Museum of Natural Science, w Joslyn Art Museum in downtown Omaha w stanie Nebraska [2011] oraz w Museum of Russian Art w Minneapolis [2012]. Wpisywała się w promocję krajów post-sowieckich na zachodzie, zaś same zarzuty promocji nielegalnych wykopalisk, w polityczną walkę na Ukrainie, sięgającą czasów prezydenta Juszczenki i wcześniej.

Jakiekolwiek były intencje zakupu tych przedmiotów, prezentacja szerszej publiczności jest nieporównywalnie wartościowszym rozwiązaniem niż trzymanie jej w zamknięciu, ja zaś mogę polecić ją każdemu, kto chce nacieszyć oczy złotym blaskiem piękna antycznej Ukrainy.

Wystawa trwa do 20 czerwca 2017 r.

Zamek Książąt Pomorskich
ul. Korsarzy 34, Szczecin
zamek.szczecin.pl

Dorota Ułanek

Dorota Ułanek

Plastyk, historyk sztuki. Niezależny poszukiwacz i badacz. Zwolennik zrównoważonego zastosowania komputeryzacji w dydaktyce.

Absolwentka UAM.
Fotograf-amator.

Strona internetowa:
vodak.digart.pl

Współpraca

Piszesz? Fotografujesz? Malujesz? Rysujesz?
Może projektujesz to i owo?

Daj się zauważyć!

Wystawa, wykład? Happening, konkurs?
Targi branżowe lub konferencja?

Dzieje się i nikt o tym nie wie?
Napisz do nas.