The future is near...

…and looks so bright. Świecąc przykładem, artykuł nie zawiera treści podprogowych ani śladowych ilości orzechów.

Początek dnia. W łazience wita nas, wyświetlając tekst… interaktywne lustro. Jego powierzchnia, odbijając naszą twarz, wyświetla też informacje o godzinie, dacie, pogodzie, ruchu drogowym, itp. Wychodzimy z parasolką LED-ową, żeby być widocznym w deszczowy dzień na drodze. Popijamy po drodze kawę z kubka usb zapewniającego nam ciepły napój – w końcu mamy ze sobą powerbank. Pracujemy przy interaktywnym stole, który podładuje nasz tablet czy kubek.

Lustro z panelem dotykowym
Lustro z panelem dotykowym

Po pracy wyjdziemy na zabawę ubierając, rozświetlającą mroki klubu, tkaninę LED-ową oraz zakładając na nos Chemion Glasses. Okulary te wyświetlą innym gościom w jakim przyszliśmy nastroju. Jeśli nam będzie doskwierać samotność w sieci, w odwodzie jest Gatebox. Wyświetli uroczy hologram anime-girl, która nas przywita, wyśle smsa a nawet zapali światło, dzięki zintegrowaniu domowej elektryki z systemem.

Wizja przyszłości? Nie, to teraźniejszość. Jak interaktywne lustro, którego idea opiera się na lustrze weneckim, monitorze LCD w skrzyniowej obudowie oraz oprogramowaniu. Można nawet samemu je skonstruować. Prekursorem jest Michael Teeuw – zmontował on Magic Mirror z dostępnych na rynku elementów. Systemem operacyjnym wyświetlacza jest open source'owy Raspberry Pi. Instrukcję jego tworzenia opublikował w sieci. Mając gotowe elementy i pewną wiedzę z elektroniki możemy sami je stworzyć, przy okazji przeprowadzając recykling starego monitora LCD. Lustra wchodzące w większą interakcję z człowiekiem są produkowane fabrycznie. Powierzchnia odbijając naszą postać nie tylko wyświetla komunikaty, ale możemy też, jak na ekranie dotykowym, przesuwać wyświetlane elementy i okna aplikacji. W Polsce zajmuje się tym Abyss Glass ze Śląska. Ich targetem w większości są branże usługowo-handlowe i szeroko pojęty marketing. Interaktywne lustro może pełnić funkcję panelu sterującego w inteligentnym domu tak jak w przypadku DivusMirror (Włochy). Philips też stworzył Mirror TV – po podłączaniu lustro (z opatentowaną powłoką) zamienia się w wyświetlacz telewizora.

Aurora LED
Aurora LED, CuteCircuit, fot. materiały prasowe

Kubek z USB jest popularny wśród długodystansowych komputerowców i kierowców. Wbrew temu, co mogło by się wydawać, nie aktualizujemy przez łącze składników kawy tylko temperaturę. Kubek można podłączyć do stołu Tabula Sense. Jeśli jednak nie chcemy zajmować zamontowanych w nim wejść USB, możemy uruchomić zamontowany w blacie stołu indukcyjny podgrzewacz (na zwykły kubek), Tabula Sense ma też wbudowane głośniki Bluetooth i bezprzewodową ładowarkę. Zaznaczona jest ona na blacie biurka białym prostokątem – wystarczy położyć tam tablet lub telefon. Proces ładowania opiera się na standardzie Qi i jeśli nasze urządzenie jeszcze nie jest kompatybilne, producent przewiduje dyskretną przejściówkę. Tabula Sense w ofercie jest od niedawna, ale sądząc z jego multi-funkcjonalności grono wielbicieli będzie szerokie.

Ubrania LED to nie tylko te z wmontowanym wyświetlaczem. Patrząc pod kątem technicznym, są wykonane z bardzo cienkich włókien optycznych, podłączonych do diod. Jak na razie nie są rozpowszechnione. Oprócz zadawania szpanu na imprezach mają one wielki potencjał w kostiumach teatralnych, szeroko rozumianej reklamie, aranżacji wnętrz czy w uniformach i kombinezonach roboczych. Odblaski na mankietach mogą pójść w zapomnienie. Dyskretnie zasilane tkaniny produkuje francuska MidlightSun. Na razie zostały wykorzystane do stworzenia sukni w imponującej reklamie perfum Alien firmy Thierry Mugler. Świecące parasolki można za to zobaczyć na żywo. Trzon jest przezroczystym prętem LED-owym, którego zasilanie, baterie, są w rączce. Tam też zamontowana jest latarka. Poza wrażeniem bycia na planie filmu Blade Runer jest to też niezwykle poręczne źródło oświetlenia.

Gatebox
Gatebox, fot. materiały prasowe

Gatebox to już, dosłownie, inny wymiar relacji międzyludzkich. W urządzeniu przypominającym ekspres do kawy wyświetlany jest hologram postaci. Mangowa dziewczyna to Azuma Hikari, zaprojektowana przez Tarou Minoboshi, projektanta gier w studiu Konami. Jak na hologram jest bardzo komunikatywna.

Miasto światła o którym śpiewało Tape Five stanie się faktem. To co uznaje się za gadżet, dzięki rozwojowi technologii, staje się w pełni funkcjonalnym narzędziem, integralnym elementem nowego stylu życia, który może ewoluować w kierunku cyberpunku. Filmowe smaczki z filmów jak Blade Runer czy Piąty Element stają się pomału rzeczywistością. We wzornictwie będzie przewijać się minimalistyczna estetyka a'la Apple a scenerie rodem z concept artów staną się rzeczywistością. Zaś ta zdecydowanie ulegnie rozszerzeniu.

Tabula Sense
Tabula Sense, fot. materiały prasowe

Jak to wszystko na nas wpłynie? Na pewno pojawi się wiele udogodnień. Teoretycznie wymusi to obniżenie cen prądu i internetu, który ulegnie daleko idącemu rozpowszechnieniu a pomiędzy ich dostawcami zapanuje większa konkurencyjność. Na pewno będzie to okoliczność sprzyjająca postulatowi, wedle którego dostęp do sieci jest taki samo podstawowy jak prawo do wolności słowa i dlatego powinien być darmowy. Ulegnie uproszczeniu dużo usług, nie tylko internetowych. Ci, którzy potrafią przez sieć zorganizować grupę znajomych do spotkań w realu, będą mieli ułatwione zadanie, zaś dostęp do kultury (niskiej jak i wyższej) oraz edukacji, stanie się łatwiejszy.

Problemy pozostaną jednak te same, a niektóre ulegną zintensyfikowaniu. Ogromna energochłonność prądu i kwestia przetwarzania odpadów. Palący stanie się problem ochrony danych osobowych z racji podłączenia większości tych rzeczy do internetu. Pod znakiem zapytania stanie nasza prywatność. Nasze dane osobowe staną się jeszcze bardziej cenionym towarem. Crakerzy będą mieli pole do popisu. W odpowiedzi na powyższe nasilą się ruchy anachronizmujące. Tymczasem za zasłoną LED-owej tkaniny będziemy zmagali się z takimi samymi problemami w relacjach z bliskimi jak dziś. Po ludzku się martwili, spierali czy zastanawiali. Równolegle problem alienacji jednostki w zdigializowanym środowisku będzie spory, pomimo paradoksalnej dostępności do social mediów.

Dostaniemy po prostu nowe narzędzie do ręki i tylko od nas zależy jak je wykorzystamy. Jest jednak pewne ryzyko. Wszystko, od elektroniki po utensylia kuchenne, staje się bardziej smart. Tylko ludzie jakby byli coraz głupsi przez wyręczanie ich w manualnych ( i nie tylko) czynnościach. Uzależniliśmy się skrajnie od zasilania elektrycznego. Należy mieć nadzieję że nie nastąpi blackout, bo inaczej wszyscy będziemy w czarnej dziurze.

Dorota Ułanek

Dorota Ułanek

Plastyk, historyk sztuki. Niezależny poszukiwacz i badacz. Zwolennik zrównoważonego zastosowania komputeryzacji w dydaktyce.

Absolwentka UAM.
Fotograf-amator.

Strona internetowa:
vodak.digart.pl

Współpraca

Piszesz? Fotografujesz? Malujesz? Rysujesz?
Może projektujesz to i owo?

Daj się zauważyć!

Wystawa, wykład? Happening, konkurs?
Targi branżowe lub konferencja?

Dzieje się i nikt o tym nie wie?
Napisz do nas.