Kolory sezonowe

  • 28.04.2014
  • Malarstwo
  • Warszawa

Kiedy Bóg zrobił pierwszy gliniany model człowieka, namalował oczy, usta i płeć. Potem namalował imię, aby jego posiadacz nigdy go nie zapomniał. Jeśli Bóg uznał, że jego dzieło jest dobre, to pomalowany model powoływał do życia podpisując swoim imieniem - The Pillow Book, Peter Greenaway.

Zuihitsu to gatunek w literaturze japońskiej, rodzaj eseju, dosłownie: w ślad za pędzelkiem, notatki gromadzące, co nam przychodzi w danym momencie na myśl, co sobie przypominamy w wolnej chwili. W The Pillow Book Greenawaya, matka głównej bohaterki, czyta jej Notatnik osobisty Sei Shonagon. „Oto, co jest wytworne” - mówi, po czym zaczyna wymieniać. „Pokruszony lód z syropem podany w nowej srebrnej salaterce. Kwiecie śliwy, zwłaszcza kiedy śnieg je oprószy. Przyjemny jest widok dziecka jedzącego truskawki. (…) A oto rzeczy, które sprawiają, że serce bije szybciej: Zapach palących się wonnych kadzidełek w sypialni, kiedy leżę sama. Chińskie lustro. Zauważyć, że stało się nieco zmatowiałe. (…) Oto, co jest wspaniałe: Widok ogrodu pokrytego śniegiem. Jedwab w kolorze fioletowym. Wszystko w kolorze fioletowym jest doprawdy wspaniałe. Kwiaty. Przędza. A w szczególności papier.”

pixelioza dixelioza - Ewelina Sośniak
Pixelioza Dixelioza - Ewelina Sośniak

Obrazy wchodzą do naszych umysłów przez oczy. Posiadamy światłoczułe pamiętanie obrazów, wywołują się automatycznie. Niektóre z nich ciągle powracają, a inne znikają bezpowrotnie. Obok nich biegnie równoległa linia nazywania, opisywania, budowania kontekstów, nadawania znaczeń. I jest jeszcze pojęcie czasu, w rozpiętości od zera do nieskończoności.

Myśl, że nigdy nie znajdę się na tej osi w tym samym miejscu, naprzemiennie cieszy mnie i zasmuca. Sezonowość i powtarzalność natomiast dają mi nadzieje. Obietnicę, że w miejscu tego, co właśnie przemija, pojawi się coś zupełnie nowego. Z drugiej strony jest w tym też coś niebywale irytującego. Aż chciałoby się tupnąć nogą, bo lubię się czasem nie zgadzać. Wtedy nie może się obejść bez nazywania, opisywania, budowania kontekstów, nadawania znaczeń.

Śniło mi się, że byłam na koncercie Phila Collinsa. Po koncercie Phil rozdawał autografy. Wszystkim rozdał i napisał poprawnie ich imiona. Mnie napisał tak: Ewelinie Phil Collins. Nie wiem dlaczego nie spodobało mi się. Kazałam mu więc pisać autograf od nowa i od nowa.
Sen o Philu Collinsie, z mojego pamiętnika, 04.02.1997

To zapętlenie dotyczy każdego. Ten loop ma kolory.

Kiedy i gdzie?

10.05 - 28.06.2014

Galeria 81 STOPNI
ul. Kłopotowskiego 38 lok.5, Warszawa

Wernisaż wystawy: 10 maja 2014, godz. 19:00. Wstęp wolny.

Organizator

Galeria 81 Stopni
Warszawa
www.81stopni.pl

Graffus jest patronem wydarzenia.

Ewelina Sośniak


fot. www.esosniak.pl

Absolwentka wrocławskiej ASP. Zajmuje się malarstwem, grafiką, fotografią i ilustracją.

Wystawy (wybór)
2010 - GamES, EMDES Gallery, Wroclaw, Poland
2010 - HITO, Czytelnia Sztuki, Gliwice, Poland.
2009 - FLADRO-SOSNIAK, EMDES Gallery, Wroclaw, Poland.
2009 - Golden leggins, Black eye-glass, Tokyo lights - Szewska 36 Gallery, Wroclaw.
2008 - POLISH LIMITED EDITION project, Design Gallery Foro08, Tokyo

Współpraca

Piszesz? Fotografujesz? Malujesz? Rysujesz?
Może projektujesz to i owo?

Daj się zauważyć!

Wystawa, wykład? Happening, konkurs?
Targi branżowe lub konferencja?

Dzieje się i nikt o tym nie wie?
Napisz do nas.